Download Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Album Chat
Strona główna Grupy Użytkownicy Twoje konto Statystyki Rejestracja Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: avalia
2018-03-08, 09:32
GINTAMA 2017 / wersja fabularna
Autor Wiadomość
Jorian 
Saurus vulgaris



Dołączyła: 08 Lis 2011
Posty: 664
Skąd: to tu, to tam...
Wysłany: 2018-01-08, 21:25   GINTAMA 2017 / wersja fabularna

GINTAMA



Tytuł: Gintama
Tytuł oryginalny: 銀魂
Format: film
Gatunek: komedia, adaptacja mangi
Wejście na ekrany:14 lipca 2017 r.
Reżyser: Fukuda Yuichi
Scenariusz: Sorachi Hideaki (manga), Fukuda Yuichi



Obsada:


Oguri Shun jako Sakata Gintoki
Suda Masaki jako Shimura Shinpachi
Hashimoto Kanna jako Kagura
Okada Masaki jako Katsura Kotaro
Nagasawa Masami jako Shimura Tae
Muro Tsuyoshi jako Hiraga Gengai
Nakamura Kankuro jako Kondou Isao
Yagira Yuya jako Hijikata Toshiro
Yoshizawa Ryo jako Okita Sogo
Yasuda Ken jako Murata Tetsuya
Hayami Akari jako Murata Tetsuko
Arai Hirofumi jako Okada Nizo
Sato Jiro jako Takechi Henpeita
Nanao jako Kijima Matako
Domoto Tsuyoshi jako Takasugi Shinsuke
Yamadera Koichi jako Yoshida Shoyo (głos)
Yamada Takayuki jako Elizabeth (głos)
i inni



Rzecz dzieje się w równoległej rzeczywistości, mniej więcej w okresie Edo.
Kosmici, nazywani Amanto, najechali planetę Ziemia.
Ziemianie próbują się bronić przed ich okupacją już ponad 10 lat, jednakże szogunat uległ sile Amanto i poddał się ich woli.
W ramach „współpracy” z najeźdźcą, wydany został zakaz noszenia mieczy.
Wkurzeni samuraje, po próbie zbrojnego sprzeciwu, zostali rozgromieni i teraz ich kasta chyli się ku upadkowi.
A do tego, pojawiają się nowe zagrożenia, które mogą przyczynić się do zniszczenia całego Edo.
Na szczęście, kraj ma w zanadrzu… najgłupszego samuraja w galaktyce, postrach Amanto i człowieka o wielkim sercu (choć małym rozumku),
który walczy ze zbyt wysokim poziomem cukru we krwi i wszechobecną niesprawiedliwością.
No i nigdy nie opuszcza przyjaciół w potrzebie!
Zatopcie spojrzenie w Białowłosym* i jego czynach!. Zapraszam!




Tłumaczenie i upload: Jorian
Korekta: kathryn <3







*Nie, tu nie gra Geralt!

Uwag kilka od tłumaczki:
Żeby załapać wszystkie dowcipy sytuacyjne, należy znać dzieła takie jak:
- legenda o księżniczce Kaguya
- One Piece
- Gundam
- Nausicaä z Doliny Wiatru
- Dragon Ball
- Uchû senkan Yamato
- Lupin III
i niewykluczone że coś jeszcze, czego nie wyłapałam, bo sama nie znam lub zapomniałam tu dopisać. Nie ma letko! :shock:
A poza tym:
1. Polska nazwa żuka kabuto, to „japoński rohatyniec dwurożny” – dlatego, dla wygody widzów, zostawiłam krótszą nazwę oryginalną.
2. Shinsengumi – specjalny oddział policji, którego głównym zadaniem było tłumienie wszelkiej działalności skierowanej przeciwko szogunatowi
3. Obake no Q-Tarou to tytuł mangi i anime, których bohaterem jest zwierzak podobny do Elizabeth
4. Bakufu – inna nazwa szogunatu, dosł.: „rządy spod namiotu”
5. Anii-jaa = onii-san – starszy brat
6. Kihetai - grupa ekstremistów, której głównym celem jest zniszczenie tego "zepsutego" świata.
7. Lolicon – facet z kompleksem lolity
8. Naginata - japońska broń drzewcowa
9. Tsukkomi – postać z popularnego w Japonii typu skeczu komediowego, w którym występują dwaj komicy nazywani tsukkomi (ten mądry) i boke (ten kretyn).
10. Pojawia się tu taka subtelna :XD: gra słów: senpai => ktoś o większym doświadczeniu w danej dziedzinie vs. hentai => zboczeniec
11. Sukonbu – marynowane wodorosty
12. Wszystko przeczytane? WOW! No to do dzieła!


Polecam gorąco i życzę miłego oglądania :>
_________________
 
 
     
kathryn



Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 333
Wysłany: 2018-01-08, 21:44   

Ja dorzucam jeszcze znajomość Nobunagi. Przy oglądaniu można kojarzyć rozmaite jeszcze inne dramy i filmy. Ekipa musiała mieć niezły ubaw wykorzystując klasyki :-)
_________________
(^___~)
 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1310
Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2018-01-08, 22:00   

Świąteczny wypas! Jubileuszowa uczta co się zowie - na deser rzucili Masami Nagasawę! Mniam...
 
     
necz



Dołączył: 03 Lip 2010
Posty: 1123
Wysłany: 2018-01-08, 22:20   

Biere! Biere! Biere! Ale obejrzę chyba dopiero za dni kilka, bo będę zmuszać męża do oglądania. Jakoś tak mam ochotę Białowłosego NIE Geralta obejrzeć w towarzystwie.
 
     
kero


Dołączył: 29 Sty 2014
Posty: 197
Wysłany: 2018-01-09, 18:18   

Ślicznie dziękuję za zrobienie będę dzisiaj oglądać :pokłon: :kiss: :o
 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1310
Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2018-01-09, 22:27   

Nooo... tego....
To znaczy...
Może inaczej: obejrzałem na dniach końcówkę jedynki "Bordera" i machnąłem na raz dwójkę, gdzie Shun Oguri zdecydowanie pokazuje aktorską klasę. Stąd przejście to Gintamy było jeszcze większym szokiem niż byłoby normalnie.
Drugie zastrzeżenie, to do mangowych rzeczy typu Gintama nabrałem wstrętu właściwie od pierwszego spojrzenia, więc nie mogę mieć żadnych pretensji do filmu.
Ale że to będzie aż takie... no to się naprawdę nie spodziewałem. Od razu chcę uprzedzić, że w seansie dotrwałem do circa 1/4 metrażu, do sceny z moim ulubionym Kenem Yasudą, który trochę przestał być już moim ulubionym. Ogórek zresztą też. Na szczęście nie można tego powiedzieć o Masami Nagasawie, bo pojawiła się w kadrze na razie przez jakieś 3 sekundy. Stara się ją całkiem udatnie zastąpić póki co Kowbojka Jessie... to znaczy Kanna Hashimoto...
Tak w ogóle to ja się jeszcze nie zraziłem do kontynuacji tego filmu, chciałem tylko uprzejmie zapytać: wiem, że fabularnie nic się tu nie poprawi, ale czy w pozostałych trzech ćwiartkach filmu udział Masami będzie tak samo symboliczny?

I taka refleksja już na poważnie: moim zdaniem powinni dać Ogórka do Blade of Immortal i zrobić z tego poważniejszy film na miarę poważnej mangi. Zaś to Gintamy zamiast do Blade mieli skierować Kimurę...
 
     
necz



Dołączył: 03 Lip 2010
Posty: 1123
Wysłany: 2018-01-09, 23:01   

Obejrzałam kawałek (nawet nie wiem czy 1/4) i chociaż spodziewałam się, że będzie głupio, to nie podejrzewałam, że aż tak. Zmieniłam zdanie, znaczy mężowi tego nie pokażę. Ale twarda babka ze mnie i dotrwam do końca (przerwałam seans, bo mnie pognali do spania, a nie dlatego, żem nie dała rady). Na razie nie kapuję zupełnie nic, chociaż jakieś 3/4 dzieł wymienionych jako obowiązkowe zaliczyłam albo w całości, albo przynajmniej w obszernych fragmentach. Za to Gintamy w obrazkach nie znam i nie wiem czy chcę poznać.
 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1310
Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2018-01-09, 23:49   

Bezwstydnie przyznam, że zachowałem się niesportowo i na wieść, że szanowną necz zagnali do spania podjąłem trud dalszego oglądania filmu, aby wyjść w rywalizacji na prowadzenie! A co!
No, było to dość traumatyczne przeżycie, w którym duży mały kotek nie stanowił bynajmniej największego szoku.
Pewne światło na motywy, którymi kierowała się żeńska ekipa spolszczająca, rzuca scena z 48 minuty... Czy będą takie momenty i po stronie pań? Tymczasem pojawia się Nanao, tak ucharakteryzowana, że na pierwszy rzut nawet nie odpychająca! No dobra, ale gdzie jest Masami? Bo już prawie godzina seansu za mną?!
I jeszcze co do nawiązań i aluzji twórców: najwyraźniej nawiązują też do Gwiezdnych Wojen: ten przelot statku kosmicznego na samym początku ma być pewnie parodią otwarcia "Nowej nadziei". A pojedynek pod koniec pierwszej godziny to nic innego jak samurajskie świetlne miecze...
 
     
Wampanella 



Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 132
Wysłany: 2018-01-10, 20:02   

kinoshita masz rację. Gintama też parodiuje Gwiezdne Wojny i to nie raz w anime. Jeden arc w szczególności parodiował ten utwór.
Obejrzałam dzisiaj połowę filmu. Strasznie mnie to nudziło. :zzz: Wszystko widziałam już wcześniej w anime. Tutaj tylko kolejność pomieszali. Oprócz początku, czyli pierwsze spotkanie Shinpachiego z Gintokim.
 
 
     
necz



Dołączył: 03 Lip 2010
Posty: 1123
Wysłany: 2018-01-10, 20:46   

A mnie nie nudziło, bo nie oglądałam anime. I nie wiem czy chcę obejrzeć. Wolę już jeden film z głupim Ogurem niż tysiącpińcetdwadziewińcet odcinków przygód rysunkowego idioty. Film albo dla fanów mangi/anime, albo dla osób pragnących nieco przewietrzyć mózg i stracić kilka zbędnych szarych komórek (ja mam same zbędne, z reguły ich nie używam). Mi nie zaszkodził, niespecjalnie znudził, troszku rozerwał i tyle. Więcej nie oczekiwałam, więc się nie zawiodłam. Jedyne, co mnie naprawdę wnerwiało, ale tak naprawdę, naprawdę, to te debilne, rysunkowe wstawki. Elizabeth i przerośnięty piesek gwałciciel byli w porządku. A nie, jeszcze kowal mnie wpieniał, bo mnie wczoraj trochę głowa bolała i ciężko znosiłam jego wrzaski. Ale i tak nie było tak źle, jak być mogło :P Obejrzałam dziś 10 minut Korony Królów i powiem wam, że przy tej serii Gintama jest wybitnym arcydziełem sztuki filmowej.

Tak że wiecie... dziękuję za całokształt tłumaczce i korektorce i jakby kiedyś jeszcze Japońcy coś na temat popełnili, to chętnie sobie popatrzę.
 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1310
Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2018-01-10, 21:13   

A ja dotarłem już do 90 minuty i owszem, przed połową filmu pojawia się z przytupem Masami, uroczo nawet jęzor pokazuje i jeszcze troszkę odsłoniętego udka...
No i jest tu jeszcze sporo dobrze wyreżyserowanych scen, ale też i słabo - jak ta chyba parodia monttypynowska o statkach z ery wiktoriańskiej, jak jeden gość przypadkowo spada z pokładu...
No właśnie!!! To jest dla mnie najgorsze - w tym filmie co scena to miało być śmiesznie, a mnie do tej pory ani razu jeszcze nic nie rozbawiło!!! Szkoda...
 
     
Kanako 



Dołączyła: 05 Gru 2010
Posty: 192
Skąd: z lodówki
Wysłany: 2018-01-13, 01:23   

Czy to Dzień Dziecka w przyśpieszonym terminie?

o.o Totalnie nie spodziewałam się, że znajdę tutaj tłumaczenie Live-action Gintamy. <3 Film oglądałam w wersji raw, ale z wielką chęcią zapoznam się z jego treścią w ojczystym języku i wtedy dodam jakiś merytoryczny komentarz.~
 
     
kinoshita


Dołączył: 11 Mar 2015
Posty: 1310
Ostrzeżeń:
 2/3/5
Wysłany: 2018-01-13, 19:05   

To ja już jestem po zawodach. Łatwo nie było, no ale ja nie jestem adresatem chyba takiej produkcji i takiego typu humoru.
Ostatni kwarta była najbardziej widowiskowa, i najbardziej pluszakogumowopotworowa. Z pewną przyjemnością patrzyłem na te same znane nazwiska w obsadzie w takich rolach... Pojedynków to tu było na miarę pokemona czy innego dragonballa, nawet dziewczęta się tłukły, tylko Masami została w domu, widać zbyt krucha...
No, miecz z kup na rękojeści pewnie zostanie mi w pamięci na dłużej. Jak pamiętam jakiś znany obiekt w Tokio też ma na dachu coś wyglądającego jak, za przeproszeniem, klocek. No ale przynajmniej jak ukrzyżowana Jessie rzygała to wypikslowali te hektolitry...
Cóż, gdybym miał wskazać największy plus tego projektu, byłby to bez wahania powrót tłumaczki. Oby na dobre!
 
     
Harumi 
Mentalny L



Wiek: 29
Dołączyła: 26 Lip 2010
Posty: 494
Wysłany: 2018-01-20, 23:57   

Z Sudą i Ogurkiem obejrzę wszystko, takie życie. Nie wiedziałam, czego mam się spodziewać po tym filmie, sądziłam, że to jakaś przygodówka, gdy przeczytałam opis, ale normalnie xDD Aż nie wiem jak to ująć. Ten film był tak głupi, że sama nie wiem, czy mi się podobał. xD Ogólnie lubię tę japońką głupotę i rodzaj komedii, no ale tutaj to aż za dużo tego było. Ale czy film z Sato Jiro może być w ogóle poważny... zaleciało mi Yuushą xD
Ostatnie sceny najlepsze, lubię jak się leją, nieważne czy pięściami, czy katanami. Zresztą miło popatrzeć na walczącego Ogurka (choć w Kryzysie bardziej mi się podobał xD). W każdym razie co do fabuły, niewiele z niej wywnioskowałam, oprócz tego, że kompletnie nie kumam Domoto, czyli Takasukiego. Po kij on to robił, choć w sumie to on nic nie robił, tylko wyręczał się innymi. Choć w tym filmie nie wiem czy jest sens doszukiwać się sensu. xD
Tak czy siak moim ulubionym bohaterem jest Elisabeth xD Jesu, serio, co to było. xD Po seansie uznałam, że nic, tylko Yamady Takayukiego brakowało w tej produkcji, po czym czytam, że faktycznie udzielał głosu Eli. xD Nie wiem, kogo jeszcze brakowało w tym filmie. Na pewno wiem, że Nagasawa maksymalnie powinna dostawać takie role, nie zdążyła mnie za bardzo wkurzyć swoją nieudolnością.
I Okada to mógłby reklamować szampony czy coś xD Swoją drogą fajny patent - o, nie podoba mi się moja śmierć, to sobie wrócę, bo nie zaznam spokoju :tralala:
Podsumowując, ten film to jedno wielkie WTF xD i muszę się zastanowić, czy mi się podobał czy nie. Na pewno podobał mi się Ogurek, a Suda mógłby nie wybierać roli wymoczków, ale chyba takie lubi... xD
_________________

"W związku z tym że to rok psa, będziemy pracować ciężko jak psy." - Jang Dongwoo, 2018
Moje Tłumaczenia
 
     
Kembutsu



Dołączył: 09 Kwi 2015
Posty: 11
Wysłany: 2018-02-24, 14:53   

😂 masakra, co prawda oryginalnej historii nie znam, kojarzę ją jedynie tak ogólnikowo, sięgnęłam po film głównie ze względu na Ogurka, po samym zwiastunem wiedziałam, że będzie to kosmos i cóż nie zawiodłam się humor typowy dla japońskich parodii (uwielbiam to) :twisted: film mi się podobał lubię takie nie logiczne zachowania bohaterów śmiałam się cały seans :D dziękuję bardzo za tłumaczenie, upload i korektę jesteście wielcy :crazy:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style created by PiotreQ9 from www.HeavyMusic.org
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 11